Posty

Gazeta wtorkowa

  , co sie przez nie swieci jak przez sito.Lecz dalsza sprzeczke przerwal podrożny wojak, ktory rzekl: -Pewnie, że w Krakowie ostane, bom slyszal o gonitwach i rad w szrankach sily mojej poprobuje - a i ten moj bratanek także, ktory choc mlody jest i golowas, niejeden już pancerz widzial na ziemi. Goscie spojrzeli na mlodzienca, ktory usmiechnal sie wesolo i zalożywszy rekoma dlugie wlosy za uszy podniosl nastepnie do ust naczynie z piwem. Stary zas rycerz dodal: -Wreszcie, chocbysmy chcieli wracac, to nie mamy dokad. -Jakże to? - zapytal jeden ze szlachty. - Skad jestescie i jako was zowia? -Ja zowie sie Macko z Bogdanca, a ten tu wyrostek, syn mego rodzonego, wola sie Zbyszko. Herbu jestesmy Tepa Podkowa, a zawolania Grady! -Gdzieże jest wasz Bogdaniec? -Ba! lepiej pytajcie, panie bracie, gdzie byl, bo go już nie ma. Hej, jeszcze za czasow wojny Grzymalitczykow z Naleczami spalili nam do cna nas Bogdaniec, tak że jeno dom stary ostal, a co bylo, pobrali, slużebni zasie uciekli. Zosta
Najnowsze posty